 Fot: Biuro Kwiatowe Holandia
W XVI - XVII wieku mieczyki uprawiano jako rośliny lecznicze. Bulwy służyły do leczenia miejsc zranionych, a zasuszone noszono jako talizman. Rozwój hodowli datuje się dopiero na początek XIX wieku. Do prac hodowlanych wykorzystano głównie gatunki pochodzące z południowej Afryki. Właśnie stamtąd wywodzą się formy rodzicielskie obecnie uprawianych odmian ogrodowych.
Gatunki i odmiany
Wszystkie afrykańskie gatunki mieczyków i pochodzące od nich odmiany w naszych warunkach klimatycznych nie są zimotrwałe. Nasze zimy muszą spędzać w pomieszczeniu, a dopiero póĽną wiosną sadzi się je do gruntu.
W zależności od pory kwitnienia odmiany mieczyków dzielimy na:
- wczesne - kwitną w końcu lipca i na początku sierpnia,
- średnio wczesne - kwitną w połowie sierpnia,
- póĽne - kwitną w końcu sierpnia i we wrześniu,
Ze względu na wielkość kwiatów wyróżniamy odmiany o kwiatach miniaturowych, małych, średnich, dużych i olbrzymich. Najmniejsze mają średnicę poniżej 6,5 cm, zaś największe powyżej 14 cm. Do najcenniejszych odmian należą:
- białe - Opal, Polonez, White Friendship, White Prosperity;
- żółte - Denar, Dukat, Lambada, Nova Lux;
- pomarańczowe - Kaprys, Acc Lauretia, Venice;
- różowe i łososiowe - Chopin, Friendship, Kameleon, Jessica, Priscilla;
- czerwone - Atol, Beryl, Koral, Sans Souci, Traderhorn, Victor Borge, Wig's Sensation;
- fioletowe - Blue Conqueror, Blue Love, Fidelio, Video (niebieska).
Dużym zainteresowaniem cieszą się również odmiany o drobnych karbowanych kwiatach z grupy: Butterfly - Pamela, Mykonos, Palladium, Alice, Camborne i Colvillii - Nanus Amanda Mahy, Tubergenii Charm, Nanus Impressive, Nanus Guernsey Glory, Ramosus Robinetta.
W Izraelu wyhodowano nową grupę odmian drobnokwiatowych. Ze względu na kwiaty podobne do orchidei, nazwano je orchidiole. Te dorastające do 70 cm wysokości mieczyki ścina się, gdy mają wybarwione dwa dolne pąki. Sprowadzone zza morza są czasami dostępne na naszym rynku w miesiącach zimowo - wiosennych.
Zbiór i przechowywanie
Mieczyki tnie się wtedy, gdy dolne pąki są zamknięte, ale już całkowicie wybarwione. kwiaty docierają do odbiorcy w lepszym stanie, jeśli je schłodzimy. W tym celu umieszczamy rośliny na kilka godzin w temperaturze 2°C. Chłodnia musi być ciemna, by końce łodyg nie wyginały się do światła. kwiaty najlepiej transportować na sucho, w pozycji pionowej.
Mieczyki przechowuje się:
- na sucho - (zawinięte w papier) w temperaturze 4-5°C przez 5-8 dni. Można je przetrzymać nawet 2-3 tygodnie, jeśli zostaną zabezpieczone przed szarą pleśnią. Dlatego całe rośliny zanurza się w roztworze środka grzybobójczego (fungicyd o nazwie Rovral, Ronilan lub Sumilex), a następnie kondycjonuje w preparacie Chrysal RVBN, przez 24 godziny w temperaturze 20°C.
- na mokro - w roztworze Chrysal Professional I, w temperaturze 2-4°C przez 1-2 tygodnie.
W kwiaciarni
Po przywiezieniu mieczyków do kwiaciarni przycinamy łodygi i wstawiamy kwiaty do ciepłego roztworu odżywki, np. Chrysal Professional II (najlepiej użyć wody destylowanej, gdyż woda zawierająca nawet niewielką ilość fluoru jest dla mieczyków toksyczna). Mieczyki są również wrażliwe na etylen wydzielany m. in. przez dojrzałe owoce czy przekwitające kwiaty.
Zastosowanie
Różnorodność form kwiatów - ich barwa, wielkość oraz zróżnicowanie terminów kwitnienia stwarzają olbrzymie możliwości wykorzystywania mieczyków w kompozycjach kwiatowych. Odmiany wysokie (powyżej metra) o bujnych kwiatach są niezastąpione w dużych, strzelistych aranżacjach w przestronnych wnętrzach, np. w kościołach, teatrach czy na bankietach. Oryginalnie wyglądają w jednorodnych kompozycjach lub zestawione z innymi kwiatami zwłaszcza o kulistych i baldachowatych kwiatostanach. Mieczyki chętnie wykorzystywane są jako gatunek podstawowy w wieńcach i wiązankach pogrzebowych, w dużych koszach i wiązankach okolicznościowych.
Pojedyncze kwiaty i płatki stosowane są w okrągłych wiązankach ślubnych, tzw. glameliach. Kilka mieczyków wstawionych do cylindrycznych szklanych naczyń jest piękną ozdobą nowoczesnych wnętrz.
Tekst: Serwis prasowy Kwartalnik Bukiety
Bukiety nr 2/2001
 Nowy numer już w kioskach
powrót
|