 Fot: Biuro Kwiatowe Holandia
GoĽdziki przez wiele lat były w Polsce najpopularniejszymi kwiatami, które uświetniały wszystkie oficjalne uroczystości. Ostatnio niemal o nich zapomnieliśmy, a szkoda! Są przecież piękne i długo stoją w wazonie, a w kwiaciarniach można je kupować przez cały rok.
GoĽdzik szklarniowy (Dianthus caryophyllus semperflorens flore pleno hybr. hort.) wywodzi się głównie od gatunków Dianthus caryophyllus i D. fruticosus, dziś już nie występujących w stanie naturalnym. Zadziwiająco długa nazwa łacińska stanowi wyjaśnienie ich pochodzenia oraz cech botanicznych. Określenie caryophyllus wskazuje gatunek, który miał decydujące znaczenie w pracach hodowlanych; semperflorens to - wiecznie kwitnący; flore pleno wskazuje na dużą liczbę płatków; pod skrótem zaś hybr. hort. (hybridum hortorum) kryje się określenie - mieszaniec ogrodowy.
 Fot: Biuro Kwiatowe Holandia
Historia goĽdzików
Pierwsze intensywne prace hodowlane zaczęto prowadzić pod koniec XVIII w. na Riwierze Francuskiej i Włoskiej; otrzymano tam liczne nowe odmiany goĽdzików. Po pewnym czasie dotarły one do Stanów Zjednoczonych, gdzie jeszcze wielokrotnie je ze sobą krzyżowano. W połowie XIX w. w amerykańskich katalogach ogrodniczych po raz pierwszy pojawiły się odmiany przeznaczone do uprawy w szklarniach. W roku 1942 wprowadzono na rynek odmianę William Sim, nazwaną tak od imienia i nazwiska hodowcy. Od niej wywodzą się niemal wszystkie uprawiane obecnie goĽdziki. Do niedawna Polska była jednym z największych producentów i eksporterów goĽdzików w Europie. Dzisiaj uprawia się ich znacznie mniej, mimo że mają wiele zalet: nie wymagają wysokiej temperatury (sadzi się je nie tylko w szklarniach, ale również w ogrzewanych tunelach foliowych, a latem nawet w gruncie), a ich terminem kwitnienia można dowolnie sterować.
Przed laty oferowano tylko tzw. odmiany standardowe, o dużych białych, różowych lub czerwonych kwiatach, osadzonych pojedynczo na łodydze. Obecnie spotyka się również goĽdziki koloru łososiowego, fioletowego i żółtego, dwu- lub wielobarwne, z płatkami gładkimi albo ząbkowanymi. Oprócz odmian standardowych w kwiaciarniach bywają także goĽdziki gałązkowe, o drobniejszych kwiatach, zebranych po kilka na pędach, a także miniaturowe - o kwiatach bardzo drobnych i pachnących. Są one mniej kłopotliwe w uprawie niż odmiany standardowe, ponieważ nie trzeba usuwać bocznych pąków kwiatowych, wyrastających w kątach liści.
 Fot: Biuro Kwiatowe Holandia
Woda, cukier, etylen
GoĽdziki dość długo stoją w wazonie - na ogół 10-12 dni. Ponieważ jednak na zanurzonych w wodzie pędach rozwijają się bakterie i mikroskopijne grzyby, należy często zmieniać wodę, myć wazon i przycinać końce łodyg. Zabiegi te staną się zbędne, a kwiaty będą znacznie trwalsze, jeśli zastosujemy specjalną pożywkę (Chrysal, Aadural, Sevaflor lub Proflovit). Preparaty te oprócz środka bakteriobójczego zawierają także cukier. Dostarcza on energii niezbędnej do podtrzymania procesów życiowych zachodzących w kwiatach. Wysokie stężenie cukru w komórkach sprawia też, że pąki łatwiej się rozwijają, a płatki są większe i ładniej zabarwione.
Do wazonu nie należy wsypywać samego cukru: zamiast pomóc - zaszkodzimy kwiatom. W słodkim roztworze jeszcze intensywniej niż w czystej wodzie będą się rozwijać mikroorganizmy, które zablokują wiązki przewodzące w łodygach. kwiaty zwiędną, zanim cukier dotrze do płatków.
 Fot: Biuro Kwiatowe Holandia
GoĽdziki odznaczają się większą niż inne rośliny wrażliwością na etylen - bezbarwny i bezwonny gaz, którego Ľródłem są spaliny samochodowe, gaz świetlny, dojrzewające owoce (zwłaszcza jabłka), a także same przekwitające kwiaty. Dlatego nie należy łączyć w wazonie świeżych goĽdzików z więdnącymi ani ustawiać ich w pobliżu talerza z owocami. W małym pomieszczeniu przez noc może się nagromadzić tyle etylenu, że płatki skurczą się, stulą i zmatowieją (taką reakcję ogrodnicy nazywają śpiączką goĽdzików).
Niektórzy producenci poddają kwiaty tzw. kondycjonowaniu: łodygi świeżo ściętych goĽdzików wstawiają na 24 godziny do roztworu tiosiarczanu srebra i cukru. Dzięki temu rośliny stają się odporniejsze na etylen i dobrze znoszą nawet długotrwałe przechowywanie i transport.
Ciekawe, że goĽdziki ścięte w fazie zamkniętego pąka można przetrzymywać bez wody w temperaturze 0°C nawet przez kilka miesięcy. Po wyjęciu z chłodni umieszcza się je w naczyniach z pożywką, a wtedy z pąków rozwijają się kwiaty nie różniące się wielkością i trwałością od świeżych.
Tekst: Serwis prasowy Kwartalnik Bukiety
 Nowy numer już w kioskach
powrót
|